Garderoba Vintage - elementy bazowe

Witajcie!
Jestem entuzjastką stylu vintage i stylu życia opartego na filozofii minimalizmu. Kiedy odkryłam, że czuję się fantastycznie w stylizacjach inspirowanych latami czterdziestymi i pięćdziesiątymi, grzebałam po internecie szukając wskazówek jak i co powinnam ze sobą łączyć, jakie rzeczy dobierać, ile przedmiotów powinnam posiadać i jaki krój, kolor czy wzór powinna mieć każda z tych rzeczy. Oczywiście, wiedziałam, że najważniejsze jest to, co mi się podoba, ale w tej "fali" informacji, jaką w siebie ładowałam oglądając jednym okiem filmy z Audrey Hepburn, a drugim tablice inspiracji na pintereście... sama nie wiedziałam, co mi się podoba. Z tego względu na samym początku, zamiast osiągnąć wymarzony efekt, wyjmowałam zrezygnowana swoją starą parę jeansów z szafy i nosiłam je do przypadkowej koszulki.
"Recepty" na styl są wszędzie i nawet do stylu vintage można znaleźć pomysły na "Vintage capsule wardrobe", albo "5 rzeczy, które powinnaś mieć w szafie - styl vintage". Problem w tym, że to jest tworzone "dla każdego", czyli na dobrą sprawę - dla nikogo. I nie chcę być zbyt krytyczna, mi te filmiki czy wpisy też pomogły, ale zabrakło w nich wielu szczegółów, które musiałam odkryć sama. Dlatego w dzisiejszym wpisie chciałabym podzielić się swoim doświadczeniem przy tworzeniu wymarzonej garderoby.

BAZA
Nie umiem w obrębie swojego stylu stworzyć szafy "kapsułkowej", takiej, w której każdy element będzie do siebie pasować. Natomiast składa się ona, najogólniej mówiąc, z dwóch typów ubrań - "bazowych" i "wyjątkowych" - tak nazwałabym je po polsku, posiłkując się angielskimi określeniami "basics" i "statements".
Bazowe ubrania to takie, w których jak najbardziej neutralny jest:
1) krój
2) kolor
3) materiał.
"Neutralny krój" z kolei to taki, który ja sama ustalam na podstawie tego, co najbardziej podoba mi się w sylwetce, do jakiej dążę i czuję się komfortowo,i wiem, że podkreśla moją urodę itd.
"Neutralny kolor" to taki, który zawsze będzie pasować do rzeczy "wyjątkowych" i dobrze gra z moim typem kolorystycznym (np. odpowiedni odcień bieli itd). Dotyczy to też tego, że dana rzecz nie posiada  żadnego wzoru.
"Neutralny materiał" to taki, który w zestawieniu z innymi rzeczami będzie "schowany", nie będzie się "wybijał", jak na przykład połyskująca satyna, tafta lub welur.
Inne rzeczy, które według mnie powinny posiadać bazowe rzeczy to dobrej jakości materiał (z racji tego, że są przeze mnie często wykorzystywane w stylizacjach).
Bazowe lub wyjątkowe mogą być też dodatki, ale im chcę poświęcić osobny wpis. :)

Oto, jak moja szafa wygląda w całości:

A tak, kiedy wiszą tu jedynie elementy bazowe:


Jak widać, objętość mojej szafy bardzo zmalała ;)

Postaram się omówić w detalach każdy z podpunktów i pokazać, jak łączę ze sobą te rzeczy w stylizacjach.

1. KRÓJ

To bardzo ważne, aby być "surowym" w określaniu odpowiedniego kroju ubrań dla siebie. Przede wszystkim to nadaje twoim rzeczom charakter. Bardzo nie lubię w sieci obrazków pokazujących "jak ubrać się w stylu gwiazdy ...", ponieważ pokazana jest na zdjęciu jedna jej stylizacja, która zwykle zupełnie nie pasuje do "odpowiedników". Najczęściej widuję takie obrazki z Audrey Hepburn i jej stylizacją do Rzymskich Wakacji. Autorzy grafik najczęściej dodają koszulę o nowoczesnym kroju, która jedynie w kolorze i w długości rękawów przypomina tę Audrey. Natomiast spódnica to, mam wrażenie, jakakolwiek midi w kolorze nawiązującym do oryginału. I to jest super, że ktoś chce się inspirować i ubierać w nowoczesny sposób - bardziej retro niż vintage - jednak taka "zaproponowana" stylizacja całkowicie rujnuje sylwetkę jaką aktorka osiągnęła przez odpowiedni krój tych ubrań.

Zobacz, jakie sylwetki najbardziej ci się podobają, uważaj na detale. Przymierz różne rzeczy w ulubionych przez siebie krojach i zadecyduj, które najbardziej ci odpowiadają i które najlepiej korespondują z twoją urodą.

Bardzo przydatna jest tu dobra znajomość swojej sylwetki. Na początku poszukiwania stylu chciałam nosić rzeczy jedynie inspirowane minionymi dekadami, a zestawy, które mi się podobały bardzo często składały się z luźnego t-shirtu i spódnicy midi o ciekawych wzorach. Jednak w tego typu sylwetce czułam się źle i zrozumiałam, że to dlatego, że tego typu krój nie pasował do mojej sylwetki. Nie podkreślał jej tak, jakbym chciała, a taki krój góry przypominał mi okropne mundurki- koszulki polo, jakie musiałam nosić w gimnazjum.
Jeśli ktoś mówi Ci, że coś Ci nie pasuje, ale Ty czujesz się w tym świetnie - to noś to dalej. Jeśli jakieś poradniki w internecie mówią Ci, że nie powinnaś czegoś nosić, a Ty czujesz się w tym świetnie - nie słuchaj takich bzdur! Ale jeśli czujesz, że coś jest nie tak, poeksperymentuj z ubraniami. Spróbuj też wykonać test na typ sylwetki Kibbe. Nie jestem zwolennikiem dzielenia sylwetek na "klepsydra, jabłko, gruszka", ponieważ jest po pierwsze - zbyt ogólne, po drugie - w wielu przypadkach nie da się tego jednoznacznie określić, a po trzecie - mówi, że jeśli twoje ciało nie ma figury klepsydry to trzeba zrobić wszystko, żeby do niej dążyć. A ja wierzę w to, że każda sylwetka ma już swoją harmonię. W typologii Kibbe widać, że skupia się na budowie szkieletu, rozkładzie tkanki tłuszczowej i muskulaturze na ciele, głęboko wchodzi w szczegóły anatomiczne. Dzięki temu mogłam lepiej zrozumieć swoją sylwetkę. Tutaj możecie wykonać ten test w języku polskim, ja korzystałam z tego filmiku w języku angielskim. :)
Mój typ to Soft Gamine. :)

Mój bazowy krój góry to:
- bardzo szeroki dekolt łódka, ukazujący obojczyki, lub golf, lub prosty kołnierzyk
- przylegający do ciała
- jeśli sweterek, to długi do talii lub na tyle cienki, aby można było schować go do spódnicy
- rękawy 3/4 lub takie z możliwością podwinięcia ich, lub krótkie
- koszule z rękawami 3/4 lub z możliwością podwinięcia ich, lub krótkie
- koszulki na szelkach

Mój bazowy krój dołu to:
- Bardzo rozkloszowane spódnice, najlepiej z pełnego koła, lub ołówkowe
- długość spódnic za kolana
- Długość spodni do kostek
- Spodnie i spódnice zaczynające się w talii
- Spodnie o kroju cygaretek

Jak widzicie, jest kilka kryteriów kroju. Pewnie nie będę w stanie wymienić wszystkich, ale podaję przykładowe pytania:
Góra:
- jaki dekolt?
- jakie ramiona?
- jak układa się przy ciele?
- jak długa ma być dana rzecz?
- jakie mają być rękawki?
Dół:
- jaka ma być długość?
- jeśli spódnica, jak ma być rozkloszowana?
- Jeśli spódnica, czy ma być gładka, czy np. plisy? Jak drobne?
- Jeśli spodnie, jakie mają mieć nogawki?
- Jeśli spodnie, jakie mają mieć detale? np. zaszewki przy pasku itd
- Gdzie ma być stan (pasek)?

Mój bazowy sweterek i bazowa spódnica ołówkowa

2. KOLOR
Długo myślałam, że mój typ kolorystyczny to jesień. Próbowałam nosić musztardowe swetry i jesienne wzory, które mnie postarzały i przez to nie czułam się komfortowo. Teraz wydaje mi się, że jestem czystą wiosną, lub prawdziwą wiosną. Nie jestem pewna, którym podtypem jestem, ale teraz wiem, które kolory kocham i w jakich czuję się fantastycznie.
Kolory bazy powinny:
- pasować do kolorów rzeczy "wyjątkowych"
- pasować do typu kolorystycznego (tak, żebyś czuła się komfortowo)

U mnie są to kolory:
- czarny (głęboki)
- biały (śmietankowy odcień)
- kremowy (ciepły odcień)
- beżowy (herbatnikowy, ciepły odcień).

Może to być i granatowy, i butelkowozielony i nawet tak rzucający się w oczy kolor jak czerwony :) Zależy to od Ciebie i Twojej szafy.

Biała spódnica z koła i czarna koszulka :)


3. MATERIAŁ
Tu panuje pełna dowolność, o ile są neutralne, ale chciałabym przestrzec przed kilkoma materiałami, które po prostu według mnie nie nadadzą się do noszenia. Zwłaszcza jako często wybierana rzecz jaką jest baza. Na przykład: swetry z akrylu (syntetyczny materiał), poliestrowe koszule, przylegające koszulki zrobione wyłącznie z materiałów syntetycznych (natomiast polecam bawełnę z małą domieszką np. elastanu, ponieważ lepiej się układa), spódnice czy spodnie ze zbyt gniotącego się materiału (kwestie praktyczne).
Staram się wybierać materiały dobrej jakości dlatego wybieram m. in. kaszmir, dobrej jakości wiskozę, wełnę, bawełnę, len, zamsz.


ŁĄCZENIE

Na przykładach teraz spróbuję opisać jak wykorzystuję bazę w szafie. Na zdjęciach wyżej mam na sobie tylko bazowe elementy, natomiast jak pisałam dużo częściej wykorzystuję je po to, by "wyjątkowy" element był jeszcze bardziej wyrazisty.
Ta piękna spódnica jest tak wyrazista, że zakładam ją jedynie do czarnych, bazowych koszulek lub do czarnego golfu.

Według mnie zestawy "baza + baza" są ładne, ale ja czuję się w nich nudno, blado. Dlatego jeśli już łączę je ze sobą, to dodaję do niej akcesoria, żeby urozmaicić wizerunek.
Bazowa czarna spódnica z koła i koszula zestawione z chustą o ciekawym wzorze

A teraz na przykładzie:

(wybaczcie te niewyraźne zdjęcia)

Spódnica z koła, przylegająca koszulka z bardzo szerokim dekoltem i czarny pasek - same bazowe rzeczy, w dodatku w tym samym kolorze. Sylwetka, którą lubię jest zachowana, ale sam zestaw jest bardzo nudny.


Bazowe dodatki trochę ożywiły tę stylizację, ale mi osobiście nadal brakuje w niej "tego czegoś".



Dodanie chusty w orientalne wzory nadało stylizacji "tego czegoś" ;)
A teraz stylizacja "bazowe + wyjątkowe":

Czerwona spódnica, mimo że ma odpowiedni krój i materiał, jest "wyjątkowa" przez swój kolor. 

Nie wiem, czy mój system będzie dla Was przydatny, ale mam nadzieję, że jest inspirujący. :) Jeśli planujecie stworzyć "szafę kapsułkową", prawdopodobnie będziecie szukać samych takich ubrań, które ja nazywam bazowymi, żeby można było dowolnie je ze sobą łączyć. Albo wprowadzicie kilka takich rozwiązań, które pozwolą Wam łączyć wyjątkowe rzeczy z wyjątkowymi. W kolejnym wpisie pokażę drugą część szafy i postaram się określić, czym są "wyjątki" i jak je wykorzystuję w swoim stylu :)
Cześć! 

Komentarze

Prześlij komentarz